Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 20 marca 2018

Stacja V


Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi.

 
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat.
Na drodze umęczonego Jezusa pojawia się obcy człowiek- to Szymon z Cyreny. Ich losy za chwilę się splotą. Szymon niechętnie, ale jednak pomaga dźwigać Jezusowi jego okrutnie ciężki krzyż. Tłum szydził z niego, ale po ponad dwóch tysiącach lat, wciąż o nim pamiętamy. Jest on cichym bohaterem. Dobro rodzi dobro, a moc w słabości się doskonali.
Czy to brzemię? Na początku tak. Niezaradność, niewiedza i zagubienie. Działałam jak w kołowrotku: rehabilitacja, ćwiczenia, terapia i tak w koło. Myślałam, że to nie ma sensu. Poddawałam się. Ale pierwszy uśmiech dziecka, pierwszy jego kroczek dał mi nadzieję- Będzie dobrze, damy radę. Cała naprzód!
Módlmy się za cichych bohaterów oraz za nas samych, abyśmy jako rodzice, nauczyciele, potrafili dobrze wywiązywać się z obowiązków, służyć innym pomocą, zachowując skromność.
Zdrowaś Mario…, Któryś za nas cierpiał rany…

piątek, 16 marca 2018

Stacja IV

Stacja IV
Pan Jezus spotyka swą matkę.

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat.
Maryja widzi swe ukochane, niewinnie cierpiące dziecko. Serce każdej matki w takiej sytuacji krwawi z bólu. Każda matka współdzieli cierpienie ze swym dzieckiem. Gdyby mogła, bez wahania przejęłaby ten ból na siebie. Niestety, nie jest to możliwe.
A cóż byłoby warte nasze życie bez cierpienia? Kiedy kochamy i jesteśmy kochani gdzieś te troski i bóle odchodzą w cień. A pytania mojego syna: Mamusiu jak się czujesz? I ta jego troska o mnie! Uśmiecham się przez łezki w oczach. Mój Kochany chłopak.
Panie Boże, Ojcze wszechmogący- daj rodzicom dzieci niepełnosprawnych umiejętność towarzyszenia im, szczególnie w trudnych sytuacjach.
Zdrowaś Mario…, Któryś za nas cierpiał rany…

Stacja III



Stacja III
Pierwszy upadek Pana Jezusa.


Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat.
Skatowane ciało Jezusa poddaje się bezlitosnemu ciężarowi krzyża. Serce bije nieznośnie szybko. Wokół nieprzyjazne okrzyki i spojrzenia. Chwila wytchnienia… O takiej chwili spokoju, bez dźwigania swego krzyża marzą rodzice dziecka niepełnosprawnego. Mimo miłości do niego, uginają się pod ciężarem swej niemocy, trudów, żalu. Chwila wytchnienia i trzeba iść dalej.
 Wydawało mi się, że nie udźwignę, że to nie dla mnie. Jestem tylko człowiekiem i miałam w głowie to pytanie; Dlaczego to ja? ale już nie pytam. Już wiem. Jestem kimś wyjątkowym. Jestem wyjątkową mamą wyjątkowego dziecka. Nie narzekam, jestem wdzięczna za to życiowe doświadczenie.
Módlmy się za niezadowolonych, narzekających.